środa, 21 stycznia 2015

Od Choco do Zar'rocka

- Dzięki. - odparłam.
Gdy skończyliśmy jeść, postanowiłam wyjść na spacer.
- Hej, Zar'rock. Idziemy? - spytałam, i nie czekając na odpowiedź, pobiegłam.
Dogonił mnie jednak szybko. Wyjaśniłam:
- Chodź do lasu, pokażę ci coś.
Pobiegliśmy, przebiegliśmy cały las, dotarliśmy tu:

- Ładnie tu. - stwierdził.
Nagle znieruchomiałam. Uszy podniosłam do góry, ogon wyprostowałam, ciało naprężyłam.
- Kryj się, Zar, puki możesz, proszę, uciekaj! - szepnęłam błagalnie.
- Choco, co się dzieje?!
- On. Wrócił. - zaschło mi w gardle.
Zbliżał się do nas człowiek z łańcuchami i klatkami.
- T-to handlarz, k-który wykradł m-mnie i m-moje rodzeństwo, a potem uśmiercił m-moją siostrę i brata. - wyszeptałam. - Ale ja się zemszczę. Za Rosę i King'a <<<moje zmarłe rodzeństwo>>>.
Przyjęłam pozycję do ataku i obrony, wyszczerzyłam kły.
<Zar'rock?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz