wtorek, 20 stycznia 2015

Od Zar'rocka CD Juliett

Juliett odsunęła się trochę ode mnie. W sumie nic w tym dziwnego, może sądzi że się na nią rzucę?
-No, ale weś tu się nie zdziw jak wiecznie naburmuszony pies raptem taki radosny...-powiedziała, no w sumie co nie zmienia tego że nie lubię tego tematu z mniej lub bardziej oczywistych powodów. Milczałem i nie odpowiadałem przez dłuższy czas. Chmm...czy czasem takie zachowanie wobec alfy nie jest...no nieodpowiednie? Musiałem jakoś rozładować energię...
-Idziesz ze mną zapolować?-zapytałem. Juliett trochę się zdziwiła ale postanowiła tego nie komentować.
-Dobra.-odpowedział po prostu. Ruszyliśmy tropem, w końcu zobaczyliśmy jelenia. Pięknego, dorodnego o wielkim porożu, na sam jego widok pociekła nam ślinka. Zaczęliśmy go gonić, jeleń uciekał i próbował kopać do tyłu. Rozpędziłem się jeszcze bardziej i wskoczyłem mu na grzbiet. Zaczęło się dzikie rodeo, nie widziałem już Juliett. Jeleń za bardzo skakał, w tym całym ferworze wbiłem mu zęby w kark, który pękł z trzaskiem. Jeleń zwalił się na ziemię z rozszarpanym karkiem.

<Juliett?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz