środa, 21 stycznia 2015

Od Zar'rocka CD Juliett



-Masz w jamie kota?!-zapytałem z niedowierzaniem. Nie spodziewał bym się tego nawet po miłym psie a co dopiero po Juliett! Chociaż znam ją bardzo krótko więc pewnie nie wiem o niej dużo rzeczy. Właściwie dobrze że uratowała tego szczeniaka, ja nawet gdybym miał szansę bym mu nie pomógł...chyba jestem egoistą. Wybiegliśmy z miasta na pola, przeskoczyliśmy rów i znaleźliśmy się na polu królików. Gdzie nie spojrzeć była królicza nora.
-Skąd tu tyle królików?-zapytała z niedowierzaniem Juliett. Powąchałem króliczą norkę.
-Chciałaś powiedzieć skąd tu tyle martwych królików w norach.-poprawiłem suczkę. W norach leżały otrute króliki, widać rolnikom nie spodobało się ich miejsce zamieszkania. 
-Ludzie są okrutni.-powiedziała Juliett.
-Powinno się ich porozrywać na strzępy.-powiedziałem i ruszyliśmy dalej, tym razem wolnym krokiem. Ludzie ze schroniska pojechali w przeciwną stronę myśląc że uciekliśmy w głąb miasta. Tylko jeden hycel pojechał za nami, ale szybko zgubił nasz trop gdy wbiegliśmy na pola.

<Juliett?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz